Syn powiedział jestem do niczego, a ojciec odpowiedział tak: jedna zmiana w języku rodzica może przerwać spiralę negatywnych myśli u dziecka
Kiedy Twoje dziecko mówi „jestem do niczego” albo „i tak mi się nie uda”, coś w środku się ściska. Te słowa, wypowiadane przez małego człowieka, brzmią niepokojąco dorosłe i bolesne. Niska samoocena u dzieci to nie jest faza, przez którą trzeba po prostu przejść – to sygnał alarmowy, który wymaga Twojej natychmiastowej reakcji jako rodzica. … Dowiedz się więcej