Tata który zawsze ustępuje nastoletniemu synowi: badania pokazują 50% wyższe ryzyko tego problemu w dorosłości, a większość ojców o tym nie wie

Kiedy ojciec nie potrafi odmówić nastoletniemu dziecku, uruchamia mechanizm, który psychologowie nazywają **permisywnym stylem rodzicielstwa**. To zjawisko znacznie częstsze, niż mogłoby się wydawać – badania nad stylami rodzicielskimi w Polsce wskazują, że permisywny styl występuje u około 20-30% rodziców, w tym ojców, z tendencją do częstszych trudności w wyznaczaniu granic przez ojców w porównaniu do matek. Problem tkwi jednak głębiej niż sama niemożność wypowiedzenia dwuliterowego słowa.

Dlaczego ojcowie unikają konfrontacji z nastolatkami

Mężczyźni często kompensują swoją nieobecność emocjonalną lub fizyczną poprzez uleganie dziecięcym żądaniom. Ojciec pracujący po dziesięć godzin dziennie może nieświadomie kupować miłość dziecka, zgadzając się na kolejny wydatek czy przywilej. Badania wskazują, że za tym mechanizmem kryje się **lęk przed odrzuceniem** – ojcowie pragną być fajnym tatą, nie zdając sobie sprawy, że buduje to fundamenty pod poważniejsze problemy.

Innym powodem jest **unikanie konfliktów w rodzinie**. Nastolatki potrafią być manipulacyjne, głośne i emocjonalnie wymagające. Ojcowie, szczególnie ci wychowani w modelu patriarchalnym, gdzie mężczyzna miał być głową rodziny bez uczenia się komunikacji, stoją bezradni wobec hormonalnych wybuchów i słownych potyczek. Łatwiej ustąpić niż prowadzić wyczerpującą dyskusję.

Konsekwencje braku granic dla rozwoju nastolatka

Młody człowiek, który nie spotyka się z odmową, nie uczy się fundamentalnej życiowej umiejętności – **radzenia sobie z frustracją**. Neurobiologia jest tu bezlitosna: mózg nastolatka znajduje się w fazie intensywnego przebudowywania, szczególnie w obszarze odpowiedzialnym za podejmowanie decyzji i kontrolę impulsów, czyli w korze przedczołowej. Bez zewnętrznych granic dziecko nie rozwija wewnętrznych mechanizmów samokontroli.

Badania longitudinalne pokazują, że nastolatkowie z permisywnych rodzin mają wyższe ryzyko problemów behawioralnych w dorosłości: około 40-50% większe prawdopodobieństwo trudności z pracą i relacjami oraz częstsze epizody depresji w porównaniu do dzieci z rodzin autorytatywnych. Przyczyna? Nie nauczyli się akceptować ograniczeń rzeczywistości.

Ukryte koszty ciągłych ustępstw

Ojciec, który zawsze mówi tak, paradoksalnie **traci autorytet**. Nastolatek podświadomie poszukuje stabilności i przewidywalności – potrzebuje wiedzieć, gdzie są granice bezpiecznego świata. Kiedy rodzic jest jak glina, którą można ugniatać w dowolny kształt, dziecko odczuwa niepokój, choć tego nie nazwie. To poczucie chaosu często objawia się nasileniem prowokacyjnych zachowań – nastolatek testuje coraz bardziej ekstremalne granice, szukając punktu, w którym wreszcie spotka się z konsekwentną odmową.

W relacji rodzic-dziecko działa także mechanizm braku szacunku. Młody człowiek, który wie, że wystarczy naciskać, płakać lub manipulować, przestaje widzieć w ojcu partnera do poważnej rozmowy. Tata staje się automatem do wydawania zgód, nie mentorem czy przewodnikiem.

Jak odbudować zdolność mówienia nie

Pierwszy krok to **brutalna szczerość wobec siebie**. Ojciec musi zadać sobie pytanie: czego się boję? Odpowiedzi bywają bolesne – lęk przed odrzuceniem, potrzeba bycia lubianym, poczucie winy za rozwód czy nieobecność. Terapia indywidualna lub rodzinna może być tu nieocenionym wsparciem. Rozpoznanie własnych emocjonalnych blokerów to połowa sukcesu.

Kolejny element to strategia małych kroków. Nie można z dnia na dzień zmienić wszystkich zasad – nastolatek poczuje się oszukany i zdezorientowany. Zamiast tego warto zastosować przemyślane podejście.

  • Wybierz jeden obszar, w którym zaczniesz konsekwentnie wyznaczać granice, na przykład godzinę powrotu do domu
  • Wyjaśnij dziecku zmianę: zauważyłem, że moja nadmierna ugodowość nie służy twojemu rozwojowi
  • Bądź przygotowany na opór i testowanie nowych granic
  • Trzymaj się ustalonej reguły przez minimum miesiąc

Sztuka odmowy z szacunkiem

Mówienie nie nie oznacza autorytaryzmu. Istnieje przestrzeń między tyranią a całkowitą permisywnością – to **assertywność**. Ojciec może odmówić, jednocześnie walidując emocje dziecka: rozumiem, że jesteś zły, bo wszyscy twoi znajomi idą na tę imprezę. Moja odpowiedź to nadal nie, ponieważ impreza kończy się o trzeciej nad ranem, a ty masz piętnaście lat. Możemy porozmawiać o alternatywach.

Kluczowe jest także wyjaśnianie powodów decyzji. Nastolatki, wbrew pozorom, potrafią zrozumieć logikę, jeśli jest szczerze przedstawiona. Gorzej reagują na arbitralne **bo tak powiedziałem** niż na rzeczowe: nie zgadzam się na kolejny drogi telefon, ponieważ poprzedni zepsuty przez ciebie kosztował mnie tygodniową pensję, a nie wyciągnąłeś z tego żadnych wniosków.

Czy Twój ojciec potrafił Ci odmówić gdy byłeś nastolatkiem?
Zawsze mówił nie
Rzadko odmawiał czegokolwiek
Zależało od sytuacji
Unikał konfrontacji ze mną
Nie pamiętam wyraźnie

Rola matki i spójność rodzicielska

Jeśli ojciec zmaga się z mówieniem nie, a matka jest bardziej konsekwentna, nastolatek szybko nauczy się kierować prośby do łatwiejszego celu. Rodzice muszą stworzyć **wspólny front**. Wymaga to regularnych rozmów o strategii wychowawczej, najlepiej bez obecności dzieci. Para powinna ustalić wspólne wartości i nieprzekraczalne granice, a następnie konsekwentnie je egzekwować oboje.

Zmiana wzorców rodzicielskich to proces trudny, czasem wręcz bolesny. Wymaga odwagi przyznania się do błędów i determinacji w budowaniu nowych nawyków. Jednak inwestycja ta procentuje nie tylko w relacji z nastolatkiem, ale przede wszystkim w jego przyszłym dorosłym życiu. Dziecko, które nauczyło się akceptować granice, wyrasta na człowieka zdolnego do **samodyscypliny, odpowiedzialności i dojrzałych relacji** międzyludzkich.

Dodaj komentarz